Świadectwo – Mieczysława Sadowska

Świadectwo – Mieczysławy Sadowskiej Nazywam się Mieczysława Sadowska. Witam wszystkich w imieniu Pana Jezusa Chrystusa. Chcę złożyć świadectwo, jak doszło do wiary w Jezusa Chrystusa w moim życiu. Kiedy mąż zostawił mnie z dwójką małych dzieci w 1976 roku, i odszedł do innej młodszej kobiety, życie moje legło w gruzach. Musiałam sama sobie radzić z wychowaniem i utrzymaniem dzieci. Byłam młodą mężatką nie umiałam się pogodzić z tą sytuacją, więc swoje smutki i rozpacz topiłam w alkoholu, myśląc, że to jest ukojenie i rozwiązanie mojego dramatu życiowego. Nie piłam sama ale zawsze znaleźli się pocieszyciele do kieliszka. Ten stan picia pogłębiał się z każdym dniem, miesiącem i tak trwało przez wiele lat. Kiedy moja siostra Basia i jej mąż Zbigniew z Żor nawrócili się i przyjęli Jezusa Chrystusa jako swojego zbawiciela przyjechali do rodziny i do mnie również, aby opowiedzieć jak ich Bóg zmienił i wyzwolił z grzesznego życia. Gdy zaprosili mnie do siebie do Żor widziałam ich przemienione życie, dziwiłam się i nie dowierzałam, że Bóg ma taką moc aby zmienić człowieka. Podobało mi się ich szczęśliwe życie, że chodzą do Zboru, służą Bogu i ludziom, czytają Biblię, modlą się, i mają radość. W tym samym czasie młodsza siostra Danusia z mężem Leszkiem również się nawrócili z ich zwiastowania ewangelii i mieli przyjąć chrzest. Wtedy ja również zapragnęłam w swoim sercu takiego życia z Bogiem i przyjąć chrzest, chociaż nie wszystko jeszcze rozumiałam. Chrzest odbył się w Gliwicach w baptysterium w 1986 roku. Po powrocie z Żor do rodzinnego miasta Piotrkowa Trybunalskiego skąd pochodzę ja i moje siostry, i szwagrowie cieszyłam się, radowałam się, chodziłam na zgromadzenia, które odbywały się w domu mojej siostry Danusi i Leszka, który jest obecnie Pastorem w Tomaszowie Mazowieckim, byłam szczęśliwa i zadowolona z życia. Radość moja trwała krótko, kilka miesięcy, przyszły próby, doświadczenia z którymi sobie nie umiałam poradzić, gdyż zaczęłam opuszczać zgromadzenia i popadłam w grzech. Wróciłam do starego stylu życia i stan mój duchowy i cielesny się pogorszył. Staczałam się na dno coraz bardziej, piłam alkohol, paliłam papierosy i diabeł wodził mnie za nos. Skutki hulaszczego życia spowodowały utratę zdrowia – wylew i niedowład prawej strony ciała. Ale ja myślałam sobie, że jak się modlę codziennie to Bóg mi przebacza i tak trwałam w takim kłamstwie, sama siebie oszukiwałam i usprawiedliwiałam. Taki stan trwał przez 22 lata. Sumienie moje ciągle się odzywało i rozmyślałam nad tym, czemu ja nie żyję tak jak moje siostry, że od dnia chrztu są wolne aż do tej chwili, oraz ich mężowie, których Bóg powołał jako Pastorów w Zborach nie mogłam pojąć, że Bóg daje im taką moc aby mogli Jemu służyć. Bóg widząc pragnienie mojego serca zachował mnie przy życiu i dał mi drugą szansę, okazał miłosierdzie abym się upamiętała. Pewnego dnia córka moja zabrała mnie do siebie na Śląsk i tam zamieszkałam. Będąc u niej miałam inne życie bez alkoholu i stan zdrowia poprawił się, lecz nadal miałam problem z paleniem papierosów. Gdy mi się polepszyło ponownie ciągnęło mnie do grzechu, aby jechać w strony rodzinne i pojechałam sama. Powiem wam szczerze, że to był mój ostatni wyjazd do Piotrkowa Trybunalskiego, gdyż będąc tam kilka dni widząc moich kompanów i ich grzeszne życie już mi się to nie podobało, poczułam wstręt do grzechu i obrzydzenie. Bóg zawrócił mnie z tej szerokiej drogi, zapragnęłam powrócić na Śląsk. Tym razem poprosiłam aby syn Jacek przyjechał po mnie. Zapragnęłam takiego życia jakie prowadzi mój syn Jacek z żoną Beatką, gdyż oni są również nawróceni. Oboje służą Bogu w Zborze ”Winnica” w mieście Rybnik. Syn Jacek gra w zespole na gitarze, a Beatka śpiewa, chętnie u nich przebywam i cieszę się, że mamy wspólny cel, służyć Bogu. Będąc u siostry Basi w odwiedzinach w dniu 04 października 2008 roku w Żorach. Kiedy w nocy rozmyślałam o moim grzesznym życiu, płakałam całą noc półgłosem i prosiłam Boga aby mi przebaczył wszystko co zrobiłam do tej pory. Przepraszałam Boga, że pozostawiłam Go. Przyrzekłam, że to już się nigdy nie powtórzy. Świadomość, że odeszłam od Boga nie dawała mi spokoju i prosiłam o modlitwę aby Pan Jezus uwolnił mnie od grzechów i palenia papierosów. Gdyż z nałogiem palenia papierosów miałam największy problem. Po modlitwie poczułam się lekka bo zostałam uwolniona od grzechów i nałogu palenia i picia alkoholu. Pan Jezus Chrystus mi wybaczył grzechy, oczyścił mnie. Wierzę, że On umarł również za moje grzechy na krzyżu Golgoty. Od tego dnia mam radość w sercu, miłość i pokój, którego przedtem nie miałam i jestem teraz bardzo szczęśliwa. Teraz wiem, że jestem prawdziwie wolna od wszystkich grzechów. Gdy jestem u swojego syna Jacka i Beatki jeżdżę razem z nimi na nabożeństwo i buduję się duchowo. A kiedy jestem u siostry Basi chodzę z nimi do Zboru, na grupy biblijne i rozważanie Słowa Bożego. Buduję swoją wiarę przez czytanie Biblii, modlitwę, a w miarę możliwości składam świadectwo znajomym, rodzinie cielesnej i mówię co Bóg uczynił w moim życiu. Zawsze wskazuję na Chrystusa jak się nade mną zlitował i dał drugą szansę. Obym tego nigdy nie utraciła. Bóg dał mi taką możliwość, że mogłam złożyć świadectwo koleżankom i kolegom ze starego towarzystwa, byli bardzo zaskoczeni co się ze mną stało i nie dowierzali , że się tak zmieniłam. Nie wstydzę się Jezusa Chrystusa ale mówię co uczynił w moim życiu. Być z Bogiem to przestrzegać Jego przykazań, wyrzec się uciech tego świata i służyć bliźnim. Bóg oczekuje ode mnie bym była wierna i posłuszna Jemu. Jestem szczęśliwą matką, babcią i prababcią i modlę się o moje wnuki aby Bóg ich zbawił. Dziękuję Ci Panie Jezu, że z Tobą będę miała życie wieczne. Bądź wywyższony Panie nieba i ziemi za to, że mi wybaczyłeś wszystkie grzechy i wiarą przyjęłam moje zbawienie. Amen Amen

Dodane: 23/02/2014

Leave a Reply